Zarabiaj pieniądze i nie trać na to czasu!
 Oceń wpis
   

Czy to możliwe żeby zarabiać pieniądze na swoich nieruchomościach i nie poświecać temu czasu? Okazuje się,że tak.

Od jakiegoś czasu na rynku nieruchomości można zaobserwowac coraz więcej pojawiających się propozycji usługi zarządzania najmem mieszkań lub lokali. Oferty takie są skierowane przede wszystkim do osob, które cenią swój czas, wygodę i chcą zarabiac na wynajmowaniu nieruchomości nie poświęcając temu swojej pracy.

2 w 1 = ZARZĄDCA I POŚREDNIK  

Zarządzanie najmem nieruchomości to nowoczesny sposób wynajowmania i opieki nad nieruchomościami to usługa świadczona przez firmę zarządzającą na rzecz właściciela, który wspólnie z taką firmą określa zakres celów jakie ma wykonywac zarządca najmem.

Taki opiekun nieruchomości na podstawie wcześniej podpisanego pełnomocnictwa reprezentuje właściciela we wszystkich sprawach zwiazanych z wynajmowanym lokalem.

Posiadająć pełnomocnictwo  kontaktuje się w imieniu właściciela przede wszystkim z najemcą  oraz wspólnota mieszkaniową, zarządcą budynku lub spółdzielnią mieszkaniową.

Zadaniem zarządcy najmu jest m.in.:

-    POZYSKANIE NAJEMCY

Osoba, która prowadzi zarządzanie najmem powinna być również doświadczonym pośrednikiem, dzięki temu skróci się okres wyszukania nowych najemców i skutecznie przeprowadzi selekcje tak żeby przez cały okres najmu nie było problemów m.in. z płatnościami. A te wszystkie skuteczne działania sprawią,że zaoszczędzimy czas, pieniądze i wyeliminujemy stres.

-     PRZYGOTOWANIE MIESZKANIA do wynajmu po przez dopilnowanie, aby mieszkanie było czyste, ewentualnie  dopilnowanie odświerzenia mieszkania lub remontu czy też doposażenie. Oczywiście wszystkie te czynności musi zaakceptować sam właściciel nieruchomości.

DOŚWIADCZENIE = SKUTECZNOŚĆ I BEZPIECZEŃSTWO

Dla zapewnienie  bezpieczeństwa najmu, zarzadca przez cały okres trwania umowy prowadzi BIEŻĄCE ROZLICZENIA, przede wszystkim dba o terminowość czynszu najmu dla właściciela - pobiera w jego imieniu opłaty z tytułu kosztów eksploatacji, czynszu najmu i opłat administracyjnych.

A ILE TO KOSZTUJE? 

Aktualnie w Polsce usługę zarządzania najmu oferuje kilkanaście firm i wszystkie przedstawiają swoją indywidualną oferte cenową. Biorąc pod uwagę średnie ceny - wynagrodzenie wynosi  około 10 procent przychodu najmu. Dla przykładu mieszkanie generuje 1800zł przychodu dla właściciela to koszt usługi jest 180zł. Licząc wszystkie opłaty związane z pozyskaniem  najemcy, dojazdy, telefony i poświecony czas przez cały okres trwania póżniejszej umowy naju oraz dodatkowo korzyści z ograniczenia ryzyka najmu to kwota 180zł wydaje się być niewielka. Dodatkowymi kosztami jakie występują jest opłata jednorazowa za przyjęcie oferty i wynosi 50%/100%  wysokości najmu lub 500zł.

 

Adam Jasiński

 
ZARZĄDZANIE NAJMEM
Komentarze (0)
Student to złodziej i najgorszy najemca z możliwych ?!
 Oceń wpis
   

 Ostatnio, podczas spotkania na którym prezentowałem znajomym zdjęcia  z wakacyjnej wyprawy, mój serdeczny przyjaciel zapytał mnie o najgorszego z możliwych najemców mieszkań, który może się przytrafić właścicielowi.

WYNAJEM ...

Nie zdążyłem dobrze pomyśleć, a już sam odpowiedział mi  bardzo stanowczo, że według jego doświadczenia najgorsi najemcy to studenci, którzy go oszukali.

Ostatnio wynajmował 2 pokojowe mieszkanie w dobrym standardzie, całkowicie umeblowane i po lekkim odświeżeniu. Jak dodał z pralką i kuchnią wyposażoną jak z najnowszego katalogu Ikea. Po odmalowaniu mieszkania wrzucił oferte ze zdjęciami na popularny portal ogłoszeniowy. Po kilku godzinach miał mase telefonów z zapytaniami i w większości były to zapytania od studentów. Miał dokładnie w ogłoszeniu sprecyzowane,że  mieszkanie jest maksymalnie dla 2 osób. Trzy dni po zamieszczeniu ogłoszenia zgłosiła się para młodych ludzi,którzy na codzień studiują. Po krótkiej prezentacji stwierdzili,że są zdecydowani i zapytali kiedy mogą się wprowadzić i podpisać umowę? Mieszkanie wolne było od zaraz, jedynie kolega musiał wynieść śmieci i worki z resztkami pastelowej farby, którą pomalował duży pokój. (na marginesie dodam,że efekt był niesamowity- pokazywał zdjęcia w telefonie)

Umowę najmu podpisali z dniem 1-ego września i tego samego dnia po wpłaceniu kaucji najemcy otrzymali klucze od mieszkania.

TEN OBCY I BLAT ...

Po 2 miesiącach wynajmowania, pojawiły sie pierwsze problemy z płatnościami. Studenci przelali tylko połowe czynszu najmu i telefonicznie obiecali,że za 3 dni przeleją reszte. Minął tydzień, po sprawdzeniu konta, na którym nie odnotował przelewu, chwycił za telefon i chciał dowiedzieć się jaki jest problem. Niestety po kilku wykonanych połączeniach nie mógł się dodzwonić i kolega z narastającą złością postanowił pojechał do mieszkania w celu m.in. wyjaśnienia problemu.

 Będąc na miejscu, drzwi do mieszkania otworzyła mu młoda osoba, której nigdy wcześniej nie widział. Kolega przedstawił się, że jest właścicielem mieszkania i, że chciałby rozmawiać z najemcami, którzy podpisali z nim umowę. Po chwili okazało się, że w mieszkaniu był dodatkowy lokator o którym nigdy najemcy mu nie wspominali. Zaczynało się robić coraz bardziej ciekawie... Prócz problemów z płatnościami, dzikim lokatorem, kolega przy okazji zobaczył,że w kuchni jest zniszczony blat.Ten blat, który sam wybierał, kupował i montował. Po kilku minutach wrócili najemcy do mieszkania i po długich, barwnych opowieściach-tłumaczeniach dlaczego nie przelali czynszu najmu ustalili z właścicielem, że jutro pod koniec dnia będą mieli gotówkę. Obiecali różnież,że blat w kuchni wymienią w przyszłym miesiącu.

SZOK...

Na drugi dzień o umówionej godzinie kolega przyjechał do mieszkania po zaległy czynsz najmu... Okazało się, że najemców po prostu nie ma... w dużym pokoju znalazł wydartą jak gazeta kartkę z przeprosinami i tłumaczeniem, że nie mają pieniedzy na czynsz najmu oraz, żeby blat w kuchni naprawił z kaucji.

Szok, niedowierzanie, złość i po kilku godzinach postanowienie... że nigdy już nie wynajmie mieszkania młodym ludziom. Od teraz będzie chciał podpisać umowę najmu tylko z osobami pracującymi.

CZARNA OWCA ...

Na koniec naszej rozmowy podsumowałem, że moim zdaniem zawsze jakaś czarna owca się znajdzie... czy też można było powiedzieć miałeś chłopie pecha, ale dodałem również, że powinno się bardziej zabezpieczyć np: podpisując umowę najmu z rodzicami tych studentów lub pobrać większą kaucje, która daje większy spokój właścicielowi. Również sposób zapisu wypowiedzenia umowy przez strony najmu mógł być lepiej dopracowany. Pomimo takiej sytuacji jaka spotkała mojego znajomego nadal będę zwolennikiem tezy, że wynajem mieszkania osobom pracującym, studentom czy też rodzinie ma dokładnie takie samo ryzyko i tylko odpowiednia weryfikacja najemców i dobrze zbudowana umowa najmu pozwoli na ograniczenie ryzyka występowania takich przykrych niespodzianek w przyszłości.

Jakie jest wasze doświadczenie w wynajmowaniu mieszkania ?

 Adam Jasiński

www.rentmanager.pl

 

 

Komentarze (0)
Wynajem w Polsce coraz bardziej popularny.
 Oceń wpis
   

Mamy początek 2013 roku i jak wynika z wieloletnich obserwacji zawsze na początku roku rynek sprzedaży nieruchomości jest w zimowym śnie. Dodatkowo niepewna sytuacja gospodarcza sprawia, że podaż od kilku dobrych miesięcy przewyższa popyt.

Zupełnie w innej kondycji jest rynek najmu nieruchomości mieszkaniowych. W zasadzie od kilku miesięcy można zaobserwować wzrost zainteresowania wynajmem lokali mieszkalnych. Ubiegłorocznym szczytem dla branży nieruchomości mieszkaniowych przeznaczonych na wynajem był tradycyjnie przełom sierpnia i września. Wysokie zainteresowanie wynajmem mieszkań utrzymywało się do końca października.  

Dwa ostatnie miesiące 2012 roku to widoczna tendencja spadku popytu na rynku wynajmu mieszkań. W tym okresie osoby, które poszukiwały mieszkania do wynajęcia mogły trafić na niższe ceny czynszu, gdyż właściciele, którym zależało na szybkim wynajmie musieli zdecydować się na obniżkę cen w wysokości od 5% do 10% wysokości czynszu.

Początek tego roku przyniósł spory wzrost zainteresowania wynajmem mieszkań. Przyczyną takiej sytuacji jest przede wszystkim trudność w uzyskaniu kredytów na zakup swojego mieszkania. Inna grupa klientów przesunęła swoje decyzje co do zakupu nieruchomości czekając na jeszcze niższe ceny nieruchomości, a do tego czasu decydują się na dalszy najem. Jest też spora grupa przede wszystkim młodych klientów której zdolność kredytowa nie pozwala na zakup mieszkania. Wszystkie te podstawowe czynniki sprawiają, że 2013 roku będziemy mogli obserwować utrzymujący się wzrost zainteresowania najmem mieszkań w największych aglomeracjach. 

Preferencje  wynajmowanego mieszkania 

Według ostatniego raportu przeprowadzonego przez portal ogłoszeniowy gratka.pl najważniejszym kryterium jakim kierują się osoby poszukujące mieszkania do wynajęcia jest nadal cena (aż dla 75% respondentów) Kolejnymi istotnymi elementami jest to gdzie jest zlokalizowane mieszkanie, metraż, ilość pokoi, stan mieszkania oraz całego budynku.

Lokalizacja dla 64 % badanych jest o tyle istotna, że jak twierdzą mieszkanie powinno być zlokalizowane w bliskiej odległości od pracy lub nauki. Mniej ważnym dla badanych była np.: lokalizacja placówki zdrowotnej (12,4 %) 

                                        Zmiany cen najmów w wybranych miastach

 Źródło: opracowanie na podstawie danych zawartych w serwisie Dom.Gratka.pl(styczeń/grudzień 2012).

Komentarze (1)
Inwestują w grunty,a Ty?
 Oceń wpis
   

Ostatnio przeczytałem interesujący artykuł Pani Grażyny Błaszczak, przedstawiający aktualną sytuacje na rynku nieruchomości gruntowych w Polsce. Pani Grażyna pisze m.in. o wzroście sprzedaży nieruchomości gruntowych i to za sprawą przede wszystkim dużych inwestorów, którzy ruszyli dosyć mocno na poszukiwanie atrakcyjnych dla siebie lokalizacji.

Niestety autorka tego artykułu nie poświeciła informacji na temat indywidualnych inwestorów, których zainteresowanie zakupem gruntów również wzrosło.

Z moich analiz i obserwacji w porównaniu do ubiegłego roku zauważyłem wzrost sprzedaży gruntów na poziomie około 30- 50% w zależności od lokalizacji. Samo zainteresowanie gruntami oceniam na poziomie około 60-70% wzrostu w porównaniu do ubiegłego roku. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie dlaczego obserwuje się taki wzrost sprzedaży i ogólnego zainteresowania inwestowaniem w grunty. Być może do tego faktu przyczyniły się spore inwestycje gmin w infrastrukturę i mam tu na myśli przede wszystkim budowę dróg oraz uzbrajanie terenów w media.

Zachęcam wszystkich do lektury , komentarzy i ankiety.

 

"Inwestorzy i deweloperzy wydadzą w tym roku na grunty dwa, trzy razy więcej niż w poprzednim. Kupują ziemię, ponieważ jej ceny spadają. Od początku roku wyłożyli już na działki budowlane w kraju 600 milionów złotych.

Rynek gruntów wyraźnie się ożywił. Inwestorzy finalizują transakcje kupna, których łączna wartość na koniec roku przekroczy znacznie miliard złotych. To ponaddwukrotny wzrost w porównaniu z 2010 r. wynika z badania przeprowadzonego przez firmę doradczą Colliers International (CI). W ub. r. inwestorzy kupili w kraju działki warte nie więcej niż 500 mln zł.

Rynek zakupów ziemi w tym roku będzie wart 1,2 1,5 mld zł twierdzi Daniel Puchalski, szef działu gruntów inwestycyjnych CI. Dziś w zaawansowanych negocjacjach, czyli np. po umowach przedwstępnych, są umowy sprzedaży działek wartych ok. 520 mln zł. Do końca roku na rynek trafi ziemia warta kolejne kilkaset milionów dodaje. W pierwszym półroczu deweloperzy i inwestorzy wyłożyli już na działki w kraju ok. 600 mln zł.

O tym, że ruch na rynku ziemi pod inwestycje jest coraz większy, mówi także Paweł Grząbka, szef firmy doradczej CEE Property Group. Wielu deweloperów planowało kupić ziemię w ubiegłym roku, ale czekali na niższe ceny. Teraz, gdy oczekiwania sprzedających się zmniejszyły, dochodzi do finalizacji transakcji mówi Grząbka.

Jego zdaniem ceny ziemi są niższe z dwóch powodów. Po pierwsze, sprzedający się przekonali, że nie wrócą już stawki sprzed kryzysu i jeśli chcą sprzedać nieruchomość, to muszą się godzić na ceny niższe niż te z lat 2007 2008. Po drugie, banki, które kredytowały wtedy zakup ziemi, nie są  tak cierpliwe jak rok temu i żądają spłat kredytów. Stąd część spółek musi wyprzedawać ziemię.

O ile taniej można kupić dziś tereny pod inwestycje? To zależy od tego, o ile ich ceny były zawyżone wcześniej. Czasem obniżka wynosi 10 proc. w stosunku do stawki sprzed roku czy dwóch lat, a czasem nawet 50 procent tłumaczy Paweł Grząbka. Słyszałem, że np. działka przy ul. Kłobuckiej w Warszawie jeszcze w ub.r. była do wzięcia za 160 mln zł, a teraz deweloper kupił ten teren za ok. 70 mln zł.

Daniel Puchalski podkreśla jednak, że dziś deweloperzy i inwestorzy kupują tereny bardzo ostrożnie. Negocjacje trwają od ośmiu do dwunastu miesięcy. W pierwszym półroczu największa transakcja dotyczyła spółki J.W. Construction, która za prawie 174 mln zł przejęła 81 tys. mkw. działki przy ul. Kasprzaka w Warszawie. Nieco mniej, bo 168 mln zł, zapłacił Dom Development za 9,9-hektarową działkę przy ul. Powązkowskiej. Na kolejnym miejscu jest kieleckie Echo Investment, które za 74 tys. mkw. przy ul. Konstruktorskiej w Warszawie zapłaciło 63 mln zł. Ta sama firma za 31 mln euro nabyła również działkę zajmowaną obecnie przez hotel Mercure wylicza Daniel Puchalski.

Zdaniem analityków ruch na rynku zwiększy się w drugiej połowie roku. Ronson negocjuje zakup pięciu gruntów pod inwestycje mieszkaniowe w Warszawie mówi Tomasz Łapiński, członek zarządu ds. finansów tej spółki. Rozmawiamy o zakupie ziemi na Bemowie, Tarchominie, Woli, Pradze i Ursynowie dodaje Łapiński. Ma nadzieję, że w trzech przypadkach negocjacje zakończą się zawarciem umowy do końca roku."

Autor: Grażyna Błaszczak

Komentarze (1)
Nowe zasady odrolniania gruntów rolnych
 Oceń wpis
   

Zasady odrolniania gruntów rolnych uległy istotnym zmianom od 1 stycznia 2009r.Oznacza to, że od nowego roku grunty rolne w miastach (wszystkich klas) oraz od IV do VI na terenie wsi zostaną wyjęte spod działania tej ustawy. Inwestor nie będzie się też musiał ubiegać o decyzję o wyłączeniu z produkcji rolnej i płacić wielotysięcznych opłat z tego tytułu.

Na zmianie skorzystają głównie właściciele działek rolnych w miastach. Jest ich bardzo wielu, ponieważ przeszło połowa terenów miejskich ma właśnie tego rodzaju charakter.

Nie oznacza to jednak wolnoamerykanki. Osoba, która zechce budować na działce nieobjętej planem, musi uzyskać najpierw decyzję ustalającą warunki zabudowy. Nie dostanie jej nikt, kto nie spełni warunków z ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Wśród nich są m.in. dostęp do drogi publicznej i dostęp do mediów. Nadal będzie można ograniczać zagospodarowanie działek w miejscowym planie.

Przeciwko tej zmianie protestowały wszystkie duże organizacje samorządowe, m.in. Związek Miast Polskich, Unia Metropolii Polskich oraz organizacje urbanistów. Ich zdaniem ta nowelizacja przyniesie daleko idące, często nieodwracalne zmiany w zagospodarowaniu przestrzennym miast.

Nagłe odrolnienie setek tysięcy hektarów gruntu, dla których nie opracowano nigdy planów (oraz nie ujęto ich w studiach uwarunkowań przestrzennych), może spowodować spekulację ziemią. Może się także pojawić mnóstwo inwestycji, którym gmina nie zdoła zapewnić w szybkim czasie niezbędnej infrastruktury technicznej.

Prezydent uznał te argumenty protestujących organizacji i ustawę zawetował.

Obecnie grunt odrolnia się, co do zasady, w planie. Wójt, burmistrz, prezydent miasta musi na to otrzymać zgodę. Wyraża ją – w zależności od klasy gruntów – minister rolnictwa lub marszałek województwa. Kiedy już jednak władze gminy mają taką zgodę, muszą uchwalić miejscowy plan (lub też zmienić już obowiązujący). Potem inwestor musi jeszcze uzyskać decyzję wyłączającą dany teren z produkcji rolnej i wnieść opłaty za wyłączenie. Te najwyższe wynoszą setki tysięcy złotych. Dopiero wtedy grunt w ewidencji gruntów i budynków zostaje przekwalifikowany z rolnego na inwestycyjny.

Rzeczpospolita

Komentarze (4)
Sposób na kredyt mieszkaniowy w czasach kryzysu.
 Oceń wpis
   

W obecnych czasach dostępność do kredytów na zakup wymarzonego mieszkania czy domu jest przez banki bardzo ograniczona. Chcąc uzyskać kredyt można spróbować skorzystać z programu rządowego o nazwie „Rodzina na swoim”. Program ten pozwala otrzyma od państwa dopłatę przy zakupie mieszkania lub inwestycji budowlanej. Koszt kredytu staje się w takiej sytuacji zdecydowanie niższy.

Dzięki nowelizacji ustawy , która weszła w życie 2 stycznia 2009r. program stał się bardziej dostępny.
Program „Rodzina na swoim” został dokładnie opisany przez Barbarę Kwiecińska-Kielczyk w ostatnim wydaniu gazetki o nieruchomościach „Coś ciekawego”.

„Liczba kredytów hipotecznych przyznanych w IV kwartale 2008 r. zmalała w niektórych bankach o połowę. Ratunku można więc szukać w mało popularnym dotychczas programie rządowym. Szansę tę zaczynają dostrzegać również deweloperzy. Zasady programu określa ustawa o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania. Pomoc państwa polega na dopłacie około 50 proc. odsetek od kredytu hipotecznego zaciągniętego w banku komercyjnym przez okres 8 lat. Udzielenie takiej pomocy obwarowane jest jednak kilkoma wymogami. Przede wszystkim kredyt udzielany jest wyłącznie w złotówkach. Jednakże podstawowym warunkiem jest cena kupowanego lokum. W programie ,,Rodzina na swoim” nie możemy bowiem kupić mieszkania lub domu o dowolnej
cenie. Ustawa określa limit ceny metra kwadratowego, powyżej którego preferencyjnego kredytu skorzystać nie można. Podstawą są tzw. wskaźniki przeliczeniowe kosztu odtworzenia 1 metra powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych ustalane przez wojewodów osobno dla miast wojewódzkich i pozostałej części województw. Do końca minionego roku ceną graniczną była kwota uzyskana z przemnożenia wskaźników wojewody przez 1,3. W praktyce niewiele mieszkań znajdujących się na rynku mieściło się w powstałym limicie, co sprawiało, że niewielu chętnych mogło skorzystać z kredytu z dopłatą.
Od stycznia tego roku mnożnik zwiększony został do 1,4. Teraz w I kwartale cena maksymalna metra kwadratowego mieszkania w Poznaniu wynosi 6335 zł, a w pozostałej części województwa – 4249 zł (mówimy oczywiście o cenach brutto). W tych granicach możemy już znaleźć oferty na rynku. Tym bardziej, że deweloperzy – wobec niemożliwości uzyskania przez wielu potencjalnych klientów kredytów komercyjnych – zaczynają dostosowywać ceny przynajmniej części oferowanych mieszkań do wymogów ustawy. Preferencyjny kredyt można przeznaczyć na zakup lokum zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym oraz na budowę domu we własnym zakresie. Drugi ogranicznik ustawowy to wielkość mieszkania lub domu. Kupowane na kredyt z dopłatą mieszkanie nie może mieć więcej niż 75 m2, zaś dom – 140 m2. Dopłata nie obejmuje jednak całej powierzchni, a jedynie 50 m2. mieszkania lub 70 m2 domu. Pomoc państwa kierowana jest na zakup pierwszego własnego mieszkania przez rodziny lub osoby samotnie wychowujące dzieci. Niestety nie mogą z niej skorzystać bezdzietni samotni. Nie uzyskają jej więc również pary żyjące w związkach nieformalnych, które chciałyby wspólnie nabyć lokum. Ubiegający się o kredyt nie mogą być właścicielami innego mieszkania. Kredytu z dopłatą nie można więc uzyskać na kupno większego niż posiadane mieszkania. Natomiast rodziny korzystające z mieszkań lokatorskich w gminie, spółdzielni, czy zakładzie pracy po nabyciu własnego lokum muszą się ich pozbyć. W umowie kredytowej trzeba zobowiązać się do zwrotu mieszkania lokatorskiego w ciągu 6 miesięcy od uzyskania własności nowego. Taki kredyt można uzyskać tylko jeden. Banki sprawdzają, czy klient nie otrzymał już pożyczki w innym banku. Można go uzyskać tylko bezpośrednio w banku, nie ma możliwości skorzystania z usługi pośredników finansowych. Nowością wprowadzoną od nowego roku jest także możliwość zaciągnięcia preferencyjnego kredytu przez młodych ludzi wraz z rodzicami. Dotychczas mogły się o niego ubiegać jedynie osoby nabywające nieruchomość.
Teraz przystąpienie do kredytu dodatkowo rodziców pozwoli młodym poprawić zdolność kredytową i zwiększyć szanse na pożyczkę. Do spłaty można wybrać raty równe lub malejące. Maksymalny okres spłaty wynosi 30 lat. Warunkiem uzyskania dopłaty jest zapłacenie przez klienta przypadającej na niego raty. Jeśli nie zostanie zapłacona, dopłata nie będzie przekazana. Ile zyskuje klient zaciągający kredyt dzięki dopłacie przez budżet? Oto kilka przykładów.


Przyjmujemy kredyt w wysokości 200 tys. zł zaciągnięty na 25 lat, oprocentowanie 8,04 proc.
Przykład 1. Mieszkanie 50 m2, raty malejące. Pierwsza rata wynosi 2023 zł, z tego klient płaci 1300 zł, a 723 zł stanowi dopłata. Po 8 latach, gdy kończą się dopłaty, rata klienta wynosi 1595 zł, po czym co miesiąc raty maleją. Odsetki spłacane przez klienta wynoszą w sumie 144.173 zł, a suma dopłat do tego kredytu stanowi 57.882 zł.
Przykład 2. Mieszkanie 60 m2, raty malejące. Pierwsza rata 2023 zł, klient płaci 1421 zł, dopłata 602 zł. Po 8 latach rata 1595 zł. Klient w formie odsetek spłaca 153.820 zł, a suma dopłat to 48.235 zł.
Przykład 3. Mieszkanie 60 m2, raty równe. Rata całkowita 1550 zł, z tego dopłata wynosi 600 zł, a klient płaci przez 8 lat około 950 zł (później 1550 zł). W tym przypadku suma odsetek spłacanych przez klienta stanowi 211.016 zł, suma dopłat wynosi 53.740 zł.
Przykład 4. Dom 120 m2, raty malejące. Pierwsza rata 2023 zł, z tego na klienta przypada 1601 zł, a dopłata wynosi 422 zł. Zaciągający kredyt spłaca w sumie 168.290 zł odsetek, a budżet dopłaca 33.765 zł.
Przykład 5. Dom 140 m2, raty malejące. Z pierwszej raty 2023 zł, 1662 zł przypada na klienta, a dopłata wynosi 361 zł. Suma odsetek klienta to 173.114 zł, zaś suma dopłat 28.941 zł. Dopłaty do kredytu ,,Rodzina na swoim” pochodzą z Banku Gospodarstwa Krajowego.


W 2008 r. w ramach programu udzielono łącznie 6628 kredytów na łączną kwotę prawie 852,6 mln zł. W 2009 r. BGK zaplanował udzielenie 19,2 tys. kredytów na łączną kwotę 2,5 mld zł.
Kredyt dostępny jest w bankach, które podpisały z BGK stosowne umowy: PKO BP, PeKaO SA, Gospodarczym Banku Wielkopolski i Banku Polskiej Spółdzielczości ze zrzeszonymi w nich bankami spółdzielczymi,
Banku Pocztowym oraz wybranych Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo- Kredytowych. Wykaz wszystkich instytucji finansowych znaleźć można na stronie internetowej Banku Gospodarstwa Krajowego.

Barbara Kwiecińska-Kielczyk”

„Coś ciekawego” luty 2009r.
 

Komentarze (7)
Jak obliczyć podatek przy sprzedaży nieruchomości?
 Oceń wpis
   

Często zdarzają się klienci , którzy nie są zorientowani w wysokości podatku od sprzedaży swojej nieruchomości. Miałem również kilka sytuacji, w których osoby sprzedające nie miały w ogóle świadomości ,ze muszą część swoich środków ze sprzedaży przekazać urzędowi skarbowemu.
Przyznam ,ze taka sytuacja wcale nie zaskakuje. Ilość przepisów i częste w ostatnich latach zmiany w prawie podatkowym sprawiają ,ze osoby ,które na co dzień nie maja do czynienia z tym zagadnieniem mogą się zagubić.


Data nabycia decyduje o podatku

Sposób rozliczenia , wysokości podatku i możliwość skorzystania z ulgi podatkowej zależy od momentu nabycia sprzedawanej nieruchomości. To wszystko zawdzięczamy dwukrotnej zmianie przepisów ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych. (tj.Dz.U.z 2000 r. nr 14,poz.176 z późn.zm.)

Od 1 stycznia 2009 r weszły w życie nowe przepisy dotyczące opodatkowania sprzedaży nieruchomości. Obecnie obowiązują aż trzy sposoby rozliczania transakcji sprzedaży nieruchomości.:
A) Nieruchomości zakupione do 31 grudnia 2006 r. :
Osoby sprzedające nieruchomości nabyte do końca 2006 roku zapłacą podatek w wysokości 10%. przychodu uzyskanego ze sprzedaży, czyli całej sumy otrzymanej od kupującego.
Jeżeli nie chcą zapłacić podatku mogą przeznaczyć uzyskane ze sprzedaży pieniądze na inne cele mieszkaniowe, ale ustawodawca przewidział na to tylko dwa lata od momentu zawarcia transakcji. Te cele mieszkaniowe, na które może wydać pieniądze ze sprzedaży nieruchomości, to m.in. zakup innej nieruchomości lub budowa, przebudowa, czy też remont własnej nieruchomości.
W ciągu 14 dni od sprzedaży musimy zgłosić chęć skorzystania z takiej ulgi do urzędu skarbowego, albo zapłacić podatek. Wolna od podatku jest także sprzedaż nieruchomości nabytych w spadku lub darowiźnie.

>>Przez pewien czas podatnicy nie byli również przekonani w momencie ,gdy osoba ,która najpierw kupiła nieruchomość na przykład posiłkując się przy zakupie kredytem ,a później sfinalizował sprzedaż nieruchomości ,którą dotąd posiadał.Urząd podatkowy stwierdził ,ze przychód ze sprzedaży takiej nieruchomości może być objęty zwolnieniem ,pod warunkiem ,ze wcześniej zawarta zostanie umowa przedwstępna sprzedaży owej nieruchomości. Później finalizacja sprzedaży musi być potwierdzona aktem notarialnym

B) Nieruchomości zakupione od 1 stycznia 2007 do 31 grudnia 2008 r.:
W tym okresie ustawodawca zmienił wysokość obowiązującego podatku. Osoby sprzedające nieruchomości nabyte w tym okresie zapłaci 19 proc. dochodu ze sprzedaży a nie, jak wcześniej 10 proc. przychodu. Zapłacimy tylko od tego, co zarobimy na danej nieruchomości. (!!!)

Sprzedający nie muszą powiadamiać o tym fiskusa zaraz po sprzedaży ,można to zrobić to w zeznaniu rocznym składanym do 30 kwietnia.

Można uniknąć płacenia podatku korzystając z rozwiązania, jakim jest ulga meldunkowa. Polega ono na tym, że nie zapłacimy podatku jeżeli w sprzedawanej przez nas nieruchomości byliśmy wcześniej zameldowani przynajmniej 12 miesięcy. Pozostałe ulgi zostały wycofane.

C) Nieruchomości zakupione po 1 stycznia 2009 r. :
Wysokość podatku, czyli 19 proc. dochodu, pozostaje bez zmian. Jako, że zniknąć ma obowiązek meldunkowy, to wycofana została także wcześniejsza ulga meldunkowa.

Na jej miejsce powraca zwolnienie z płacenia podatku w przypadku przeznaczenia pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży na inne cele mieszkaniowe w ciągu dwóch lat. W odróżnieniu do ulgi obowiązującej wobec mieszkań nabytych do końca 2006 roku mamy dwa lata podatkowe, a nie kalendarzowe na wykorzystanie uzyskanego przychodu.

Podstawą obliczenia podatky jest dochód stanowiązy różnicę między przychodem z odpłatnego zbycia nieruchomości lub praw a kosztami powiększoną o sumę odpisów amortyzacyjnych dokonanych od zbywanych nieruchomości lub praw.

WZÓR OBLICZENIA PRZY NOWEJ ULDZE

Dokładniej też zostało określone, co może być rozumiane jako cele mieszkaniowe. Zaznaczone jest np., że nieruchomość przeznaczona na cele rekreacyjne nie jest takim wydatkiem (co nie było wcześniej jasno powiedziane). Nowością jest też traktowanie zakupu nieruchomości na terytorium Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego i w Szwajcarii jako wydatku na cele mieszkaniowe.

Powrót popularnej ulgi na pewno ucieszy tych, którzy planują zakup nieruchomości. Wprowadzić może ona jednak spore zamieszanie, ponieważ różni się nieco od tej obowiązującej w stosunku do mieszkań kupionych do końca 2006 r., zwłaszcza pod kątem tego, na co możemy przeznaczyć pieniądze. Tak więc sprzedając mieszkanie dokładnie sprawdźmy z jakich ulg możemy skorzystać i jakie dają nam one możliwości.

Czy nadal obowiązuje termin pięcioletni ?

Tak jak wcześniej wspomniałem ta zasada nie zmienia się od lat i nadal obowiązuje. Zgodnie z przepisami ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych można nie płacić podatku ze sprzedaży nieruchomości po pięciu latach od jej nabycia lub wybudowania.

Nowy formularz PIT-39

Ustawodawca stworzył podatnikom nowy formularz do rozliczenia podatku.Osoby , które uzyskały przychody z odpłatnego zbycia nieruchomości i praw majątkowych po 31 grudnia 2008r. będą wypełniac specjalny formularz o nazwie PIT-39.W formularzu wykazuje sie przychodu oraz koszty.Dzięki tym informacją wyliczymy dochód i nalezny od niego podatek.

 
Podstawa prawna:Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych z 26 lipca 1991r. (t.j.Dz.U.z 2000r.nr 14,poz.176 z późn.zm.)
Komentarze (13)
Na dobry początek ...
 Oceń wpis
   

Od jakiegoś czasu kolekcjonuje czy to w formie elektronicznej ,czy zwykłej papierowej , a czasem zalegają mi w głowie rożne ciekawe sytuacje , zagadnienia i pytania ,które po czasie sobie przypominam i nadal nie wiem czy dobra znalazłem odpowiedz na nurtujące mnie pytania, sytuacje.

 

Po intensywnej pracy w 2008 , nowy rok rozpoczął się niemniej pracowicie ,az do momentu gdy złapała mnie choroba. Lecząc się i wylegując wpadłem na pomysł ,żeby moje rożne przemyślenia związane z sytuacjami ,które mam na codzień w pracy oraz z zainteresowaniem związanym z prawem zapisywać na blogu. (co za nazwa! Nie mogli wymyslec cos w jezyku polskim ? typu: notes albo pamietnik )

To taka krótka historia dlaczego będę działał w tym notatniku i o czym będę pisał. No właśnie tego o czym będę pisał do końca nie wyjaśniłem i pewnie chciałbyś wiedzieć drogi czytelniku… Musze ciebie zmartwić sam do końca nie wiem co mnie ciekawego spotka i dlatego to mnie tak bardzo fascynuje i motywuje do pisania w tym miejscu.


Cos albo ktos mi cicho ,ale wyraznie podpowiada ,ze 2009 będzie obfitował w bardzo ciekawe i zaskakujące sytuacje.
 

Komentarze (0)
Ankieta
Czy w ciągu roku planujesz kupić działkę budowlaną?
tak,w celach inwestycyjnych
tak,na własne potrzeby
nie,ceny są jeszcze zby wysokie
nie,to ryzykowna inwestycja
O mnie
Adam Jasiński
Adam Jasiński
Archiwum
Rok 2013
Rok 2011
Rok 2009